Dziwniejsze niż nauka: "zniknięcie" eskimoskiej wioski

dodany przez Amon w Zagadkowy Świat

#1
Dziwniejsze niż nauka: "zniknięcie" eskimoskiej wioski

[Obrazek: Screenshot-2023-12-08-at-14-18-44-Seltsa...-Dorfs.png]

W listopadzie 1930 roku kanadyjski dziennikarz Emmet E. Kelleher doniósł o małym obozie Eskimosów nad jeziorem Angikuni w kanadyjskiej prowincji Nunavut, 320 kilometrów na zachód od Zatoki Hudsona, którego wszyscy mieszkańcy zniknęli bez śladu. Miejsce to było wypełnione niesamowitą ciszą, napisał Kelleher w swoim artykule. Na ziemi leżały porozrzucane dziecięce zabawki, a nad kominkiem wisiały zwęglone ryby. W 1959 roku znany amerykański dziennikarz i autor Frank Edwards opublikował ten incydent w swojej książce Stranger than Science.

Inuici to Eskimosi, rdzenna grupa etniczna zamieszkująca arktyczną środkową i północno-wschodnią Kanadę oraz Grenlandię. Zanim Inuici stali się osiadli w latach 60-tych XX wieku, byli ludem koczowniczym. Obecnie mieszkają głównie w osadach w południowej Kanadzie. Inuici utrzymują się głównie z myślistwa, rybołówstwa i rzemiosła. Kelleher opisuje to, co wydarzyło się tego listopadowego dnia w 1930 roku w następujący sposób: traper, niejaki Joe Labelle, udaje się do wioski Eskimosów w lodowatą listopadową noc podczas silnej burzy śnieżnej, aby spotkać się z kilkoma przyjaciółmi, z którymi utrzymuje stosunki handlowe.

Kiedy Labelle dociera do wioski we wczesnych godzinach porannych, ku swojemu zaskoczeniu zdaje sobie sprawę, że jest tam wyjątkowo cicho, co jest niezwykłe, ponieważ o tej porze dnia mężczyźni zwykle przygotowują się do polowania, a dzieci bawią się poza namiotami. Kiedy nikt nie odpowiada na głośne nawoływania Labelle, traper postanawia sprawdzić namioty - ale żadnej z 25 kobiet, mężczyzn i dzieci nadal tam nie ma. Zniknęli - jakby rozpłynęli się w powietrzu. Labelle natychmiast zaalarmował Północno-Zachodnią Policję Konną odpowiedzialną za ten region. Funkcjonariusze natychmiast zdali sobie sprawę, że mieszkańcy wioski najwyraźniej opuścili swój obóz w panice. Wszystko pozostało na swoim miejscu. Na stole leżały rękodzieła, nad kominkiem wisiały zwęglone ryby - ale najbardziej szokujące było siedem psów zaprzęgowych husky, które zostały przywiązane do drzewa, całkowicie zagłodzone i zamarznięte na śmierć.

Urzędnicy zdali sobie sprawę, że musiało się tu wydarzyć coś strasznego, co skłoniło Eskimosów do błyskawicznego opuszczenia obozu bez dbania o swój dobytek. Jeszcze większą zagadką dla funkcjonariuszy były otwarte groby na cmentarzu z dala od wioski, z których usunięto wszystkie ciała.

Niebieskie światło na nocnym niebie

Natychmiast zorganizowano grupę poszukiwawczą, która przeszukała region pieszo i z powietrza w poszukiwaniu zaginionych Eskimosów - ale bez powodzenia. Inna grupa Eskimosów, którzy w tym samym czasie znajdowali się po drugiej stronie jeziora, zgłosiła, że widziała tajemnicze niebieskie światło na niebie w noc, o której mowa - ale najwyraźniej władze nie zwróciły większej uwagi na tę historię. Kiedy po kilku miesiącach nadal nie było żadnych wskazówek na temat zaginionych Eskimosów, akta zostały zamknięte z adnotacją "nierozwiązane".

Znany amerykański dziennikarz i autor Frank Edwards opublikował ten incydent w swojej książce Stranger than Science z 1959 roku, zawierającej zbiór 73 mistycznych historii, dla których współczesna nauka nie znalazła wyjaśnienia.

Amerykański pisarz Whitley Strieber również zajął się tą dręczącą historią w swojej powieści science fiction Majestic, podobnie jak Dean Koontz, jeden z najbardziej utytułowanych pisarzy w USA w dziedzinie literatury fantastycznej, w swoim dziele Phantoms, opublikowanym w 1983 roku. W powieści Koontza amonoidalni zmiennokształtni w postaci genetycznie zmodyfikowanych bakterii wypędzają prawie całą populację małego miasteczka, a ci, którzy pozostają, nagle odkrywają, że ich ciała są oszpecone w niemal dziwaczny sposób. Po tym, jak incydent z Angikuni posłużył za podstawę dwóch powieści science fiction, pozostaje pytanie, ile prawdy jest w raporcie Kellehera i czy sam Kelleher wymyślił tę historię, ponieważ po prostu uwielbiał historie o duchach, co było otwartą tajemnicą. Można by dziś powiedzieć, że to klasyczny przypadek relacji lub fałszywych wiadomości.

[Obrazek: Screenshot-2023-12-08-at-14-35-18-Seltsa...-Dorfs.png]

Bardziej tajemnicze niż fantazja


Wielu sugerowało nawet, że autorem tej historii jest Frank Edwards, ale artykuł prasowy, o którym mowa, naprawdę istnieje, czego dowodem jest zdjęcie pierwszej strony. Nagłówek artykułu Kellehera w dzienniku The Danville Register & Bee z 27 listopada 1930 roku brzmiał: "Vanished Eskimo Tribe Gives North Mystery Stranger Than Fiction". W tłumaczeniu oznacza to: " Zaginione plemię Eskimosów na północy - bardziej tajemnicze niż fantazja". Czy w tym kontekście nie należałoby zadać pytania, czy cała ta historia jest od A do Z fikcyjna? Zwłaszcza liczne nieścisłości powinny zwrócić uwagę. Zaczyna się od liczby mieszkańców wioski. Czasami mówi się o 2000 mieszkańców, innym razem w obozie namiotowym mieszkało tylko 25 kobiet, mężczyzn i dzieci.

Nawet jeśli tylko jeden procent historii jest prawdziwy, że grupa opuściła region, nie oznacza to automatycznie, że popełniono przestępstwo lub że mieszkańcy zostali uprowadzeni przez obcych. W końcu mamy tu do czynienia z nomadami. Nomadzi są znani ze swojego nieustabilizowanego życia, zwykle z powodów ekonomicznych, ponieważ jest to jedyny sposób, w jaki mogą się utrzymać. Tradycyjni nomadzi byli w przeszłości, a w wielu krajach nadal są, myśliwymi, zbieraczami lub rzemieślnikami na przeważnie suchych pustyniach lub zimnych tundrach.

W szczególności Internet ujawnił wszelkiego rodzaju dziwaczne wyjaśnienia i teorie na temat tego incydentu, co ostatecznie doprowadziło do tego, że sceptycy, historycy i inni eksperci ponownie zajęli się tą sprawą.

Badania ostatecznie ujawniły, że North-West Mounted Police (NWMP) nie miała wiedzy o takim przypadku i że w regionie nie przeprowadzono operacji poszukiwawczej na dużą skalę, jak twierdził Kelleher. W styczniu 1931 r., po licznych zapytaniach dziennikarzy, sierżant J Nelson z NWMP przedstawił wewnętrzny raport, który ostatecznie został udostępniony opinii publicznej. Nelson napisał w swoim raporcie, że nie mógł znaleźć żadnych dowodów na tę historię, a jedno z opublikowanych zdjęć pochodziło w rzeczywistości z 1909 roku - oczywiście zostało użyte tylko do ogólnej ilustracji, jak to często ma miejsce w przypadku fałszywych historii.

Dziś incydent ten jest wymieniany jako miejska legenda przez Królewską Kanadyjską Policję Konną (następcę NWMP), stwierdzając, że nie ma zapisów o niezwykłej aktywności w tym obszarze w tamtym czasie. Historycy i eksperci doszli również do wniosku, że jest to najwyraźniej tylko fikcyjna historia Emmeta E. Kellehera, co jest dowodem na to, że fałszywe wiadomości nie są bynajmniej nowoczesnym zjawiskiem.

Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl
[Obrazek: Bez-nazwy-25489.png]
Skocz do:

« Starszy wątek Nowszy wątek »