Izraelski sędzia, który badał powiązania Netanjahu z adrenochromem, znaleziony martwy

dodany przez Amon w Nowy Porządek Świata

#1
Izraelski sędzia, który badał powiązania Netanjahu z adrenochromem, znaleziony martwy

[Obrazek: Screenshot-2026-01-13-at-12-18-57-Isa-TV.png]

Izraelski sędzia, który prowadził dochodzenie przeciwko Benjaminowi Netanjahu w sprawie szeregu niepokojących przestępstw, w tym korupcji i jego roli w globalnym procederze handlu organami i adrenochromem, został znaleziony martwy w podejrzanych okolicznościach.

Policja poinformowała, że sędzia Benny Sagi, prezes sądu okręgowego w Beer Szewie w Izraelu, zginął w wypadku drogowym na trasie nr 6, gdy pojazd, który zjechał z drogi, wjechał na autostradę i zderzył się z motocyklem Sagiego. Istnieją jednak szczegóły dotyczące tego wypadku, które nie są przypadkowe. Kiedy sędzia śledzi przepływy pieniężne, mapuje sieci i przygotowuje się do przeprowadzki – a następnie ginie na otwartej autostradzie – nie ma wątpliwości, co się stało. To oni wpadli w panikę. Prawdziwą bombą było to, co sędzia Sagi chciał ujawnić – i powód, dla którego ktoś zadbał o to, by nigdy nie dotarł do sali sądowej.

Według sędziego Sagiego Benjamin Netanjahu był kimś znacznie mroczniejszym, niż świat kiedykolwiek podejrzewał. Był przekonany, że ludobójstwo to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem krył się system środków nacisku, szantażu i przestępstw o tak destrukcyjnym charakterze, że wpłynął nie tylko na państwo, ale na cały porządek świata oparty na milczeniu.

Sagi interesował się rolą Netanjahu w nielegalnym handlu organami i biznesie adrenochromu, który działał z Tel Awiwu. Kiedy śledztwo przeciwko Sagi osiągnęło najbardziej niebezpieczną fazę, ponieważ przesłuchania miały się odbyć już za kilka tygodni, presja gwałtownie wzrosła – i gdzieś ktoś spanikował. Teraz jego koledzy wydają uprzejme oświadczenia. Izraelskie media przechodzą do następnego tematu, starannie instruowane, aby traktować śmierć jako rutynową, nieefektowną, wręcz nudną.

Jerusalem Post potraktował tę historię zaledwie trzema zdaniami. Jakby to było normalne, że sędzia prowadzący śledztwo przeciwko najpotężniejszemu człowiekowi w kraju – człowiekowi, który posiadał kompromitujące materiały na przywódców państw i rządów z całego świata – nagle umiera w wyniku przemocy, dokładnie w momencie, gdy sprawa była bliska przełomu. Śmierć nastąpiła w momencie, gdy globalny handel adrenochromem był bliski ujawnienia.

Pierwszym ostrzeżeniem była dyskretna konfiskata związana z izraelską logistyką, która działała pod przykrywką pomocy humanitarnej. Nastąpiły oficjalne zaprzeczenia. Natychmiast wprowadzono blokadę informacyjną. Jednak za zamkniętymi drzwiami przesłanie było jasne: stara ochrona już nie obowiązuje. To jedno zakłócenie wystarczyło, aby wywołać panikę w Izraelu i wprawić przemysł w prawdziwą gorączkę wydajności.

To, co opisuje obecnie grupa robocza ds. adrenochromu, to nie kurczący się rynek, ale rynek zmieniający się – który rozszerza ofertę o syntetyczne substytuty, aby zaspokoić popyt elit. Produkt jest słabszy. Kupujący o tym wiedzą. I ogarnia ich panika. W Hollywood znawcy branży szepczą o wstrzymanych produkcjach, nieprzewidywalnym zachowaniu osób uzależnionych od adrenochromu i nagłej obsesji na punkcie ekskluzywnych „ośrodków długowieczności”, które oferują eksperymentalne zabiegi, o których nikt nie chce mówić publicznie. Potężne osobistości znikają z życia publicznego i pojawiają się ponownie odmienione – lub wcale. Oficjalnie nic takiego nie istnieje. Rządy temu zaprzeczają. Weryfikatorzy faktów to obalają.

Jednak służby specjalne donoszą co innego, a brytyjski chirurg ma już tego dość. Ujawnia prawdę o palestyńskich zwłokach sprowadzonych z Izraela – bez serca, płuc i wątroby. Dzieci, wychudzone, pozbawione krwi i pozostawione na pastwę śmierci. Świat budzi się. Publicznie nic się nie dzieje. W ukryciu wszystko jest w ruchu. Netanyahu nazywa dowody wymyślonymi antysemickimi stereotypami – oczywiście, że tak robi.

Jest tylko jeden problem: Izraelczycy publicznie przyznali, że wszystko jest prawdą. Wszystkie dowody są dostępne. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać. Izraelczycy nie oddają więc organów. Nie oddają krwi. Zabierają innym organy bez ich zgody i siłą. Następnie sprzedają organy i krew z ogromnymi zyskami na skorumpowanych rynkach zagranicznych, głównie w Hollywood i Waszyngtonie.

Jak jasno pokazuje grupa zadaniowa ds. adrenochromu, handel ten nie zwalnia tempa – wręcz przeciwnie, przyspiesza. Popyt gwałtownie rośnie. Łańcuchy dostaw dostosowują się do sytuacji. A milczenie, które chroniło to wszystko, zaczyna się kruszyć.

Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl
[Obrazek: Bez-nazwy-25489.png]
Skocz do:

« Starszy wątek Nowszy wątek »