Żywe organizmy emitują słabe światło, które znika wraz ze śmiercią

dodany przez Amon w Nauka

#1
Naukowcy potwierdzają, że żywe organizmy emitują słabe światło, które znika wraz ze śmiercią

[Obrazek: Screenshot-2026-04-05-at-15-49-27-Wiscom.png]

Przełomowe badania sugerują, że wszystkie żywe organizmy, w tym ludzie, emitują słabą poświatę światła widzialnego, która znika w chwili śmierci. Nie jest to mistycyzm, fotografia aury ani chwilowa moda w branży wellness. To nauka. Naukowcy zmierzyli te niezwykle słabe emisje fotonów (UPE), udowadniając tym samym, że żywe ciało świeci dosłownie tak długo, aż przestaje to robić.

Nauka stojąca za słabym blaskiem

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Calgary i Narodowej Rady Badań Kanady zostało opublikowane w czasopiśmie „The Journal of Physical Chemistry Letters”. Zbadali oni UPE, czyli niewielkie wybuchy światła widzialnego uwalniane przez żywe komórki. Fotony te są uważane za produkty uboczne stresu oksydacyjnego, czyli reakcji chemicznych wywoływanych w organizmie, gdy komórki są uszkodzone lub obciążone.

Sprawdzanie ostatniego światła życia

Aby zmierzyć to zjawisko, naukowcy umieścili cztery żywe myszy w całkowicie zaciemnionej komorze obrazowania. Za pomocą bardzo czułych kamer rejestrowali emisję biofotonów zwierząt przez godzinę.

Następnie myszy uśmiercono zgodnie z zasadami dobrostanu zwierząt, a obrazowanie kontynuowano przez kolejną godzinę. Aby wykluczyć czynniki zewnętrzne, temperatura ciała była utrzymywana na poziomie normalnym. Wyniki były jednoznaczne: Gdy życie ustało, ilość światła widzialnego dramatycznie spadła. „Różnica w liczbie tych fotonów była wyraźna” – stwierdzili naukowcy. Innymi słowy: gdy ciało przestało żyć, zgasło również światło.

Czym dokładnie jest to światło?

Koncepcja komórkowej emisji fotonów nie jest nowa. Wcześniejsze badania wykazały, że tkanki poddane stresowi oksydacyjnemu mogą emitować światło. Na przykład cząsteczki takie jak nadtlenek wodoru, wchodząc w interakcję z tłuszczami lub białkami, mogą wywołać słabe uwalnianie fotonów. Badanie to jest jednak znaczące, ponieważ objęło cały organizm i pozwoliło zaobserwować, jak blask zanika wraz z końcem życia – coś, co nigdy wcześniej nie zostało tak wyraźnie udokumentowane.

Rośliny również świecą

Zespół zbadał również rośliny. Na podstawie liści arabidy i drzewa parasolowego zaobserwowali jaśniejsze emisje z uszkodzonych lub poddanych stresowi chemicznemu obszarów w porównaniu z częściami nieuszkodzonymi. „Nasze wyniki pokazują, że uszkodzone miejsca na wszystkich liściach były znacznie jaśniejsze niż miejsca nieuszkodzone” – wyjaśnili naukowcy, podkreślając w ten sposób związek między stresem a uwalnianiem fotonów.

Implikacje wykraczające poza metaforę

Kuszące jest opisanie tego odkrycia jako zanikania „światła duszy” – jednak implikacje mają charakter czysto naukowy. Wykrywanie tego niezwykle słabego blasku mogłoby przekształcić się w potężne, nieinwazyjne narzędzie medyczne, umożliwiające lekarzom i badaczom monitorowanie następujących aspektów:
  • Stres tkankowy
  • Uszkodzenia komórek
  • Zdrowie roślin w rolnictwie

Odkrycie to podkreśla głęboką rzeczywistość: granica między życiem a śmiercią może nie być całkowicie niewidoczna. Czasami zaciera się ona foton po fotonie.

Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl
[Obrazek: Bez-nazwy-25489.png]
Skocz do:

« Starszy wątek Nowszy wątek »