Leki przeciwpasożytnicze leczą raka, przemysł farmaceutyczny wiedział o tym

dodany przez Amon w Tajne Projekty

#1
Leki przeciwpasożytnicze leczą raka, przemysł farmaceutyczny wiedział o tym i przez 60 lat to ukrywał

[Obrazek: Screenshot-2026-08-15-at-11-12-56-vda-TV.png]

W lutym 1951 roku CIA zaklasyfikowała radziecki dokument naukowy jako POUFNY i przechowywała go w Langley. Dokument ten dowodził, że tanie, dostępne bez recepty leki przeciwpasożytnicze niszczyły nowotwory w testach laboratoryjnych. Przez sześćdziesiąt lat te ratujące życie badania pozostawały w cieniu tajnych archiwów, podczas gdy koncerny farmaceutyczne wprowadzały na rynek chemioterapię – terapię tak toksyczną, że zatruwała pacjentów w nadziei, że rak zginie jako pierwszy. Nazywali to „medycyną”. Nazywali to „nowoczesną nauką”.

Tymczasem lekarstwo, które mogło uratować miliony istnień ludzkich, leżało w szafce na dokumenty. W lutym 1951 roku CIA sporządziła dokument podsumowujący przełomową radziecką pracę naukową profesora W. W. Alpatowa, opublikowaną w radzieckim czasopiśmie naukowym „Priroda”.

Badania te zostały zaklasyfikowane jako poufne – i przez dziesięciolecia pokrywały się kurzem w tajnych archiwach w Langley. Już sam tytuł przyprawia o dreszcz:

Cytat:„Podobieństwo biochemiczne między endopasożytami a nowotworami złośliwymi”.

Radzieccy naukowcy odkryli coś absolutnie zdumiewającego: robaki pasożytnicze i komórki nowotworowe wykazują niemal identyczną biochemię.

[Obrazek: Screenshot-2026-08-V.png]

Przełomowa radziecka praca naukowa profesora V. V. Alpatowa wykazała, że środki przeciwpasożytnicze hamują rozwój nowotworów.

CO ODKRYLI RADZIECCY

Badania wykazały, że zarówno pasożyty, jak i nowotwory opierają się na metabolizmie beztlenowym – oznacza to, że wytwarzają energię bez konieczności zużywania dużych ilości tlenu. Oba gromadzą duże ilości glikogenu, dzięki czemu pełnią rolę magazynów energii, podobnie jak biologiczne baterie, co nie jest możliwe w przypadku zdrowych komórek. Naukowcy sklasyfikowali te tkanki nawet jako typ metabolizmu „aerofermentacyjnego” – mogą one przetrwać zarówno w środowiskach bogatych w tlen, jak i ubogich w tlen. Dlatego nowotwory mogą rosnąć bez przeszkód nawet przy ograniczonym dopływie krwi. Dlatego tak trudno je zwalczać. I wtedy nastąpił przełom. Stwierdzono, że eksperymentalne związki zwalczają zarówno infekcje pasożytnicze, jak i nowotwory złośliwe.

LEKI, KTÓRE DZIAŁAŁY

Lek o nazwie Myracyl D, zsyntetyzowany w 1938 roku, był już skuteczny przeciwko pasożytom wywołującym schistosomatozę. Według radzieckich badań wykazywał on również skuteczność przeciwko nowotworom złośliwym.

Kolejny związek o nazwie Guanozolo zakłócał produkcję kwasów nukleinowych – czyli dokładnie ten proces, którego komórki nowotworowe potrzebują do szybkiej replikacji DNA i niekontrolowanego podziału. W testach laboratoryjnych na myszach hamował on wzrost nowotworu. Oznacza to bezsprzecznie: leki przeciwpasożytnicze niszczyły nowotwory w testach laboratoryjnych. CIA o tym wiedziała. Radzieccy naukowcy o tym wiedzieli. A potem CIA to zatuszowała.

ZAMORZANIE, KTÓRE TRWAŁO 60 LAT

Dokument został w końcu odtajniony – jednak dopiero w latach 2011–2014, ponad sześćdziesiąt lat po jego powstaniu. Całe pokolenie badań nad rakiem zostało zatrzymane na ponad 60 lat. Cenę za to zapłaciły miliony ofiar raka. Zamiast dalej rozwijać te obiecujące i niedrogie leki przeciwpasożytnicze, przemysł farmaceutyczny postawił na chemioterapię – metodę leczenia tak toksyczną, że często określa się ją mianem „trucizny”. Zarobił biliony na terapiach, które utrzymują pacjentów w stanie choroby przez całe życie, zamiast faktycznie ich wyleczyć.
Jak trafnie zauważył jeden z badaczy:

Cytat:„CIA wiedziała, że istnieje związek między pasożytami a rakiem. I co zrobili? Przez ponad 70 lat ukrywali wyniki badań”.

WSPÓŁCZESNA NAUKA POTWIERDZA TO, CO WIEDZIELI

To nie tylko historia z przeszłości. Współczesne badania potwierdzają obecnie odkrycia Sowietów. Badanie przeprowadzone w 2017 roku na Uniwersytecie w Osace i opublikowane w renomowanym czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences wykazało, że iwermektyna – lek zwalczający pasożyty – hamuje rozwój nowotworu w przypadku nabłonkowego raka jajnika. Naukowcy doszli do wniosku: „Leki stosowane w leczeniu infekcji pasożytniczych mają również działanie hamujące rozwój nowotworów”.

Inne badania wykazały, że leki przeciwrobacze z grupy benzimidazoli, takie jak albendazol i mebendazol, wykazują znaczące działanie przeciwnowotworowe w przypadku różnych rodzajów nowotworów, w tym raka jelita grubego, raka żołądka i białaczki. Wyniki badań naukowych są jednoznaczne. Były takie już w 1950 roku. Były takie również w 1951 roku, kiedy CIA zaklasyfikowała tę sprawę jako poufną. I są takie również dzisiaj.

DLACZEGO ZOSTAŁO TO UTAJONE?

Zadajcie sobie pytanie: gdyby lek już dopuszczony do stosowania u ludzi – coś tak prostego jak środek przeciwpasożytniczy – mógł zostać przekształcony w środek do walki z rakiem, co stałoby się z wartym biliony dolarów przemysłem onkologicznym?

Chemioterapia. Radioterapia. Drogie terapie celowane. To są te „metody leczenia”, które generują ogromne zyski. Tani, nieobjęty patentem środek przeciwpasożytniczy, który działa? To zagrożenie dla całego systemu. CIA nie tylko zamiatała wyniki tych badań pod dywan – aktywnie zaklasyfikowała je jako tajne i pozostawiła, by gnijały w swoich sejfach.

WNIOSEK

System – przemysł farmaceutyczny, establishment medyczny, a nawet służby specjalne – od pokoleń wie, że istnieją przystępne cenowo i skuteczne metody leczenia raka, które są systematycznie tłumione. Z tajnego radzieckiego badania z lat 50. wynikało, że leki przeciwpasożytnicze hamują rozwój nowotworów. Utrzymywali to w tajemnicy przez ponad pół wieku. Zniszczono całe pokolenie badań nad rakiem, a miliony ofiar nowotworów zapłaciły za to najwyższą cenę.

Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl
[Obrazek: Bez-nazwy-25489.png]
Skocz do:

« Starszy wątek Nowszy wątek »