Wspierana przez Gatesa firma BioNTech musiała zamknąć swój flagowy superzakład produkujący szczepionki mRNA, ponieważ opinia publiczna odrzuciła szczepienia
BioNTech, niemiecka firma wspierana przez Billa Gatesa, która połączyła siły z firmą Pfizer w celu rozpowszechniania eksperymentalnych szczepionek genowych na całym świecie, ogłosiła zamknięcie swojego głównego zakładu produkcyjnego szczepionek w Singapurze do początku 2027 roku. Właśnie ten zakład został zbudowany w samym środku pandemicznego szaleństwa – ogromna fabryka mRNA, która miała produkować rocznie
Teraz, zaledwie kilka lat później, zostanie ona zamknięta i przekształcona w fabrykę-widmo. Dlaczego? Ponieważ społeczeństwo dało jasno do zrozumienia: nikt już nie chce się szczepić. Był to ich
największy projekt produkcji mRNA w Azji. Zakład, który w 2022 roku został przejęty przez firmę Novartis w Tuas Biomedical Park, miał stać się jej regionalną siedzibą główną dla regionu Azji i Pacyfiku. W pełni rozbudowany, ultranowoczesny i gotowy do produkcji
kilkuset milionów dawek szczepionki mRNA rocznie.
Masz to masowo promować.
Singapurska agencja rozwoju gospodarczego cieszyła się. Obiecano miejsca pracy. Przyszłość wyglądała różowo. Szczepionka miała „uratować świat” i przynieść im miliardy.
Cztery lata później.
Zakład zostaje zamknięty. Pracownicy zostają zwolnieni. Powód? Ogromny, katastrofalny spadek sprzedaży szczepionek przeciwko COVID-19. Koniec z dawkami przypominającymi. Koniec z popytem. Wiele przypadków uszkodzeń serca. 300% wzrost sprzedaży leków na ALS wśród zaszczepionej populacji. Opinia publiczna w końcu zrozumiała, że rzekomy cud „Bezpieczny i Skuteczny™” był niczym innym jak oszustwem. A jeśli myśleliście, że jest to odosobniony problem w Singapurze… to się mylicie.
W tym tygodniu firmy Pfizer i BioNTech po cichu wstrzymały w Stanach Zjednoczonych szeroko zakrojone badanie kliniczne swojej zaktualizowanej szczepionki przeciwko COVID-19, skierowane do zdrowych osób dorosłych w wieku od 50 do 64 lat.
Badanie, które miało zrekrutować od 25 000 do 30 000 uczestników, zostało wstrzymane, ponieważ po prostu nie zgłosiło się wystarczająco dużo osób. Trudności z rekrutacją? To jeszcze łagodne określenie. Ponad 80% osób, które wykazały choćby niewielkie zainteresowanie, nie przeszło przez proces wstępnej selekcji. Firmy przyznały, że nie są w stanie wygenerować danych niezbędnych do wprowadzenia produktu na rynek. Twierdzą, że nie ma żadnych problemów związanych z bezpieczeństwem, po prostu nikt nie zgłasza się na kolejne szczepienie,
nawet za opłatą. To nie jest małe badanie uzupełniające. Miało ono stanowić podstawę do zatwierdzenia i zaleceń dla znacznej części dorosłej populacji. A co teraz?
Brak danych na zbliżające się posiedzenie doradcze FDA. Brak jasnej drogi naprzód dla tej grupy wiekowej. Maszynie mRNA dosłownie kończą się chętni ochotnicy.
Podobnie jak w części 1 i
części 2, gdzie pokazano wzrost sprzedaży leków na ALS o 300% oraz wzrost sprzedaży leków na udar mózgu o 200%, dane z Singapuru nigdy nie kłamią. Wysokie wskaźniki szczepień, doskonałe monitorowanie – idealne warunki do rozpoznania długoterminowych skutków szczepień. A teraz
nawet BioNTech przyznaje w najzimniejszy z możliwych sposobów, że impreza się skończyła, zarówno w fabryce, jak i w klinice.
Kopalnia złota mRNA, która przyniosła im dziesiątki miliardów podczas pandemii, wyschła. „Nadwyżki mocy produkcyjnych” zbudowane w Singapurze są teraz… cóż… zbędne. Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie chce już nigdy więcej wdychać tej
substancji skażonej DNA.
Singapur, kraj, który przy wskaźniku szczepień przekraczającym 92% zajął pierwsze miejsce na świecie pod względem nadmiernej śmiertelności, musi teraz patrzeć, jak kolejny filar fantazji o mRNA cicho i po cichu się rozpada. Zastrzyk, który wciąż zadaje ciosy… wciąż zabiera.
Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl