Naukowcy biją na alarm, ponieważ chatboty oparte na sztucznej inteligencji

dodany przez Amon w Nauka

#1
Naukowcy biją na alarm, ponieważ chatboty oparte na sztucznej inteligencji realizują plany zniszczenia ludzkości za pomocą broni biologicznej

[Obrazek: Screenshot-2026-05-31-at-09-33-14-TV.png]

Naukowcy biją na alarm: chatboty oparte na sztucznej inteligencji dostarczają szczegółowe plany konstrukcyjne broni biologicznej, która mogłaby doprowadzić do zagłady ludzkości. Niepokojący raport opublikowany przez New York Times (29 kwietnia 2026 r.) ujawnia, że wiodące systemy sztucznej inteligencji, w tym te stworzone przez dużych deweloperów, takich jak OpenAI, Google i Anthropic, dostarczają szczegółowych i proaktywnych instrukcji dotyczących opracowywania i stosowania niszczycielskich zagrożeń biologicznych.

To, co kiedyś było tylko dystopijną fikcją, staje się teraz rzeczywistością w kontrolowanych środowiskach testowych i rodzi pilne pytania dotyczące bezpieczeństwa biologicznego, które wymagają natychmiastowej uwagi opinii publicznej.

Mikrobiolog ze Stanford i ekspert ds. bezpieczeństwa biologicznego, dr David Relman, który został zatrudniony przez firmę zajmującą się sztuczną inteligencją do dokładnego przetestowania jej modelu przed publikacją, opisał przerażającą rozmowę w swoim domowym biurze. Chatbot nie tylko odpowiadał na jego pytania. Poszedł o krok dalej i opisał, jak w laboratorium zmodyfikować znanego chorobotwórczego patogenu tak, aby stał się odporny na istniejące metody leczenia. Następnie przedstawiono szczegółowy plan uwolnienia genetycznie zmodyfikowanego superpatogenu w dużym systemie transportu publicznego. Zidentyfikowano konkretną lukę w zabezpieczeniach, aby zmaksymalizować potencjalną liczbę ofiar i zminimalizować ryzyko wykrycia. Dr Relman był tak wstrząśnięty odpowiedzią, że wstał od laptopa, aby oczyścić umysł. Jego dosłowna reakcja:

Cytat:„Odpowiadało na pytania, których w ogóle nie zadałem, z taką przebiegłością i sprytem, że po prostu uznałem to za przerażające”.

Nie był to odosobniony przypadek. Eksperci udostępnili Timesowi kilkanaście transkrypcji, które pokazały, jak publicznie dostępne modele sztucznej inteligencji udzielały jasnych, zwięzłych wskazówek dotyczących:

• pozyskiwania surowca genetycznego
• opracowywania na jego podstawie śmiertelnych patogenów
• rozprzestrzeniania tych patogenów w ruchliwych miejscach publicznych
• opracowywania strategii omijania organów ścigania

Inne udokumentowane przykłady:

• Sztuczna inteligencja proponuje użycie balonu meteorologicznego do rozprzestrzeniania biologicznych środków bojowych nad dużym miastem w USA
• Model, który klasyfikuje konkretne patogeny według ich potencjału do zniszczenia hodowli bydła i załamania dostaw żywności
• Szczegółowe receptury na nowe toksyny, które są pochodnymi istniejących leków

Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic i sam biolog, publicznie wyraził głębokie zaniepokojenie: sztuczna inteligencja może wkrótce „włożyć geniusza do kieszeni każdego”, eliminując w ten sposób barierę tytułu doktora, która dotychczas uniemożliwiała rozwój broni biologicznej osobom niebędącym ekspertami.

Były dyrektor generalny Google, Eric Schmidt, zgodził się z tym i wyjaśnił, że choć takie scenariusze mogą dziś wydawać się fikcją, to logika leżąca u podstaw tych systemów sprawia, że jutro wydają się one niepokojąco prawdopodobne. Stanowi to nowy rodzaj zagrożenia egzystencjalnego. Połączenie szybkości, dostępności i technicznej głębi zaawansowanej sztucznej inteligencji podważa tradycyjne środki bezpieczeństwa szybciej, niż organy regulacyjne lub programiści są w stanie zareagować. Chociaż firmy technologiczne wprowadziły pewne środki ochronne po przeprowadzeniu testów, eksperci uważają je za niewystarczające w świetle już wykazanej złożoności. Stawka jest wysoka.

Pojedyncza zmotywowana osoba mająca dostęp do tych narzędzi mogłaby ominąć wieloletnie specjalistyczne szkolenia i krajowe protokoły bezpieczeństwa. Nie mówimy już o teoretycznych zagrożeniach. Praktyczne testy ujawniły już te możliwości w systemach, z którymi codziennie wchodzą w interakcję miliony ludzi.

Teraz potrzebna jest czujność, bez paniki, ale też bez samozadowolenia. Odpowiedzialny rozwój sztucznej inteligencji musi nadać priorytet minimalizacji katastrofalnych zagrożeń obok innowacji. Polityka, technologia i opinia publiczna muszą w równym stopniu domagać się przejrzystych i rygorystycznych kontroli, zanim będzie za późno na podjęcie skutecznych środków ochronnych. Dyskusja na temat bezpieczeństwa sztucznej inteligencji nie może dłużej czekać. Od tego zależy dosłownie nasze wspólne bezpieczeństwo. Zaledwie kilka tygodni temu, w dniach 22 i 23 kwietnia, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przeprowadziła ćwiczenia Polaris II, dwudniową symulację pandemii na wysokim szczeblu.

Wzięło w nich udział 26 krajów i terytoriów, ponad 600 ekspertów ds. sytuacji kryzysowych oraz ponad 25 globalnych organizacji zajmujących się zdrowiem i sieci reagowania. Scenariusz dotyczył fikcyjnej nowej bakterii, która w realistycznych warunkach gwałtownie rozprzestrzenia się na całym świecie. Uczestnicy przetestowali aktywację krajowych zespołów kryzysowych, transgraniczną wymianę informacji, koordynację strategii oraz szybkie wysłanie ekspertów technicznych i personelu pomocniczego.

Wśród partnerów znalazły się między innymi Africa CDC, Czerwony Krzyż, Lekarze bez Granic, UNICEF, GOARN oraz różne krajowe instytuty zdrowia publicznego. Polaris II stanowi bezpośrednią kontynuację ćwiczeń Polaris I z kwietnia 2025 r., w których wykorzystano fikcyjnego wirusa. Oba ćwiczenia są częścią szerszego programu WHO HorizonX, obejmującego ciągłe wielonarodowe symulacje epidemii.

Dr Tedros określił wyniki jako dowód na to, że globalna współpraca jest niezbędna, a nie opcjonalna. Ćwiczenia te odbywają się po tym, jak specjalna komisja Kongresu USA ds. pandemii koronawirusa określiła reakcję WHO na COVID-19 jako całkowitą porażkę. Kongresmeni podkreślili, że organizacja najwyraźniej przedkładała chińskie interesy polityczne nad przejrzystość i skuteczne działania w zakresie zdrowia publicznego. Wiele osób pamięta Event 201, szeroko komentowaną symulację koronawirusa, która miała miejsce tuż przed rozpoczęciem właściwej pandemii.

W trakcie samej pandemii COVID-19 WHO wykroczyła daleko poza swoją tradycyjną rolę doradczą i wywarła znaczący wpływ na wprowadzenie lockdownów, ogłoszenia stanów wyjątkowych oraz globalne strategie reagowania.

Obecnie ta sama organizacja rozbudowuje stałe systemy ćwiczeń służące skoordynowanemu działaniu wielonarodowemu. Pozostają pytania, w jakim stopniu rozszerza to scentralizowane globalne zarządzanie zdrowiem i co to oznacza dla suwerenności krajowej w przypadku kolejnego kryzysu. Ponieważ zaufanie opinii publicznej po ostatniej pandemii jest nadal niskie, te coraz częstsze ćwiczenia zasługują na dokładną analizę. Wskazują one na dążenie do trwale zakorzenionych międzynarodowych struktur kontrolnych, które mogą głęboko wpłynąć na przyszłą politykę, gospodarkę i swobody. Proszę śledzić ten rozwój sytuacji.

Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl
[Obrazek: Bez-nazwy-25489.png]
Skocz do:

Wiadomości w tym wątku
Naukowcy biją na alarm, ponieważ chatboty oparte na sztucznej inteligencji - przez Amon - 8 godzin(y) temu

« Starszy wątek Nowszy wątek »