Oszustwo kosmiczne: naoczni świadkowie zniknęli bez śladu po obserwacji UFO
W ciągu ostatnich 50 lat wielu naocznych świadków obserwacji UFO zniknęło bez śladu i nigdy więcej nie słyszano o nich. Czy widzieli coś, czego nie powinni byli widzieć? Ostatni incydent miał miejsce w latach 90. w pobliżu szkockiej miejscowości Calvine. 4 sierpnia 1990 r. dwóch turystów wykonało sensacyjne zdjęcia nieznanego obiektu latającego w pobliżu szkockiej miejscowości Calvine – do dziś zdjęcia te są uważane za najlepsze na świecie. Od tego czasu mężczyźni zniknęli bez śladu.
Incydent miał miejsce 4 sierpnia 1990 roku w szkockich Highlands. Na oczach dwóch turystów nagle na niebie pojawił się tajemniczy obiekt latający w kształcie rombu. Jeden z mężczyzn zrobił sześć zdjęć dziwnego obiektu, które wkrótce trafiły do tajnych archiwów brytyjskich. Mimo że zdjęcia zostały uznane przez brytyjskie Ministerstwo Obrony za autentyczne, zniknęły one na trzydzieści lat – a wraz z nimi dwaj naoczni świadkowie. Od 1990 roku wokół tak zwanego „incydentu Calvine” narosło wiele mitów. Planowano przechowywać zdjęcia i raporty w tajemnicy do 2076 roku, zamknięte w brytyjskich tajnych archiwach – tak jakby incydent nigdy nie miał miejsca.
Jedno ze zdjęć UFO w Calvine, wykonane w sierpniu 1990 r.
Co wydarzyło się tego dnia? Dwóch kucharzy planowało wycieczkę w szkockie wyżyny. Nie zdążyli jeszcze daleko odjechać, gdy w pobliżu miejscowości Calvine zauważyli dziwne błyski i rozbłyski na niebie. Gdy spojrzeli w górę, zobaczyli ogromny obiekt o długości ponad trzydziestu metrów, który bezgłośnie unosił się nad ich głowami. Nie miał świateł, okien ani widocznych silników. Przerażeni wędrowcy ukryli się w pobliskich krzakach. Kilka minut później usłyszeli silnik myśliwca, który krążył wokół dziwnego obiektu. W końcu jeden z mężczyzn odważył się wyjść z ukrycia i zrobił sześć zdjęć. Następnie nieznany obiekt odleciał w pionie w kierunku nieba z oszałamiającą prędkością.
Niedługo potem zdjęcia trafiły do redakcji lokalnej gazety „Daily Records” – jednak ani historia, ani zdjęcia nigdy nie zostały opublikowane. Redakcja naczelna gazety przekazała negatywy brytyjskiemu Ministerstwu Obrony.
Najwyraźniej historia była dla nich zbyt gorąca. W Ministerstwie Obrony zdjęcia zniknęły w tajnych aktach archiwów państwowych. Jak donosi „Daily Mail”, ze względu na ochronę danych osobowych miały one pozostać tajne do 2076 roku. Dopiero kilka lat temu pojawiła się kopia jednego ze zdjęć. Pewien Craig Lindsay, obecnie emerytowany oficer brytyjskich sił powietrznych, wykonał kopię i przez ponad trzydzieści lat przechowywał ją w tajemnicy w swoim biurku.
W 2022 roku brytyjski dziennikarz śledczy David Clarke opublikował zdjęcie wraz z wynikami swoich wieloletnich badań w „Daily Mail”. Międzynarodowe media określają to zdjęcie jako „najlepsze zdjęcie UFO na świecie”. Autentyczność zdjęcia została potwierdzona nawet przez ekspertów, między innymi przez Andrew Robinsona, wykładowcę fotografii na Uniwersytecie Sheffield Hallam. Robinson przeanalizował zdjęcie i nie znalazł żadnych śladów manipulacji. Powiedział:
Cytat:„Obiekt zdecydowanie znajduje się przed obiektywem aparatu. Nie jest to fałszerstwo, które powstało podczas obróbki zdjęcia. Jego położenie w kadrze wydaje się znajdować mniej więcej w połowie odległości między ogrodzeniem na pierwszym planie a samolotem w tle”.
Oznacza to, że gdyby zdjęcia były rzeczywiście sfałszowane, musiałyby zostać wykonane przy użyciu wyrafinowanego, kosztownego i zaawansowanego sprzętu, w tym modelu samolotu, który nie był dostępny dla dwóch młodych kucharzy. Jako rzecznik prasowy, oficer sił powietrznych Craig Lindsay miał do czynienia z wieloma doniesieniami o UFO. Twierdzi, że większość zdjęć była zamazana, ziarnista i nieostra. Można by więc przypuszczać, że były to frisbee, latarnie uliczne, a nawet mewy. Lindsay przez te wszystkie lata był przekonany, że tym razem chodzi o prawdziwe UFO. Mówi:
Cytat:„Kiedy zapytałem, jaki dźwięk wydobywał się z obiektu, młody kucharz odpowiedział: „Nie wydawał żadnego dźwięku”. Do tego momentu nie traktowałem tej sprawy zbyt poważnie. Ale kiedy powiedział, że był cichy, nagle zdałem sobie sprawę, że nie znam żadnego samolotu, który byłby cichy”.
Do dziś historia ta nie została zakończona. Nadal nie ma śladu po dwóch wędrowcach. Według „Daily Mail” obaj mężczyźni pracowali do 1990 roku w pobliskim hotelu. Reporterzy gazety odnaleźli byłego współpracownika, który powiedział, że jego koledzy byli przerażeni tym, co zobaczyli. Następnie przyjechali ludzie w czarnych garniturach czarnym samochodem; potem coraz rzadziej pojawiali się w pracy, aż w końcu całkowicie „zniknęli ze sceny”. …
Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl